Gdy weszłam na lotnisko, jakieś 10-15 minut przed końcem odprawy zobaczyłam Mesuta. Podszedł do mnie, a ja się popłakałam.
-Będę tęsknić, nawet nie wiesz jak bardzo będę tęsknić- powiedziałam mocno tuląc się do piłkarza.
-Nawet nie wiesz jak bardzo ja będę tęsknić- odpowiedział. Po chwili żegnałam się z Max'em.
walizkę i poszłam na odprawę. 20 minut później leciałam samolotem do Londynu, nie mogłam w to uwierzyć.-Przyjedziesz w wakacje młody, albo któregoś razu z Mesutem- pocieszyłam chłopaka. Wzięłam
-Nawet nie wiesz jak bardzo ja będę tęsknić- odpowiedział. Po chwili żegnałam się z Max'em.
walizkę i poszłam na odprawę. 20 minut później leciałam samolotem do Londynu, nie mogłam w to uwierzyć.-Przyjedziesz w wakacje młody, albo któregoś razu z Mesutem- pocieszyłam chłopaka. Wzięłam
*
Gdy wyszłam z samolotu i odebrałam bagaż, stanęłam i zaczęłam szukać wzrokiem kogoś kto miał po mnie przyjść. Dostałam sms, że będzie to chłopak o blond włosach.
-Francesca ?- Zapytał wysoki i postawny blondyn.
-Del Migos Da Silva Del Henriquez El Vierra Dos Santos Del Junior, jednak wszyscy mówią do mnie Fran,a nazwisko skracają do El Santo- wyszczerzyłam zęby w uśmiechu.
-Okay, jesteś z Hiszpanii, prawda ?- Zapytał chłopak.
-Dokładnie- potwierdziłam. Chłopak wziął moją walizkę, a ja poszłam za nim do samochodu. Wyjęłam telefon i napisałam do Mesuta, że wylądowałam.
-Greg- przedstawił się w samochodzie i ruszył z piskiem opon.- Co będziesz studiować ?
-Fotografię, a ty ? Co studiujesz ?- Zapytałam Greg'a.
-Architekturę- wyjaśnił. Po chwili się zatrzymał.- Będziesz mieszkać w akademikach, prawda ?
-Tak, na razie tak- wyjaśniłam, a on wysiadł. Kilka sekund później był po drugiej stronie i otwierał mi drzwi.
-Gracias- z przyzwyczajenia odpowiedziałam po hiszpańsku, on tylko się uśmiechnął. Wziął moją walizkę i zaprowadził mnie do pokoju.
-To tu- powiedział podając mi klucz do pokoju 69.- Nie sądzę aby był zamknięty, masz dość,ech... Towarzyską współlokatorkę- powiedział i odszedł. Zapukałam i weszłam. Gdy weszłam na jednym z łóżek jakaś para się całowała, oboje byli w samej bieliźnie.
-Siema, gdzie mogę położyć swoje rzeczy ?- Zapytałam, a oni odskoczyli od siebie.
-Ty... Ty jesteś Francesca, tak ?- Zapytała rudowłosa, podczas gdy chłopak zaczął się ubierać.
-Tak, a ty ?- Zapytałam, a ona również zaczęła się ubierać.
-Martha, cześć Bartek- powiedziała i cmoknęła chłopaka, a on wyszedł. Dziewczyna wzięła moją walizkę i pokazała mi szafkę i moje łóżko.
-Dzięki. Przepraszam, jeżeli Wam przeszkodziłam czy coś. Jestem tu nowa- wyjaśniłam.
-Spoko, może wieczorem gdzieś razem wyjdziemy, co ? No wiesz, żeby się lepiej poznać- zaproponowała Martha.
-Jasne, tylko, że nie mam żadnej sukienki ani niczego. Może pokazałabyś mi kilka sklepów ?- Zapytałam Marthę, a ona ochoczo się uśmiechnęła.
---
Oto pierwszy rozdział, następny dodam wkrótce.
J.xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz