*
-Dzień dobry, nazywam się Francesca Del Migos Da Silva Del Henriquez El Vierra Dos Santos Del Junior. Przyszłam odebrać plan lekcji, ponieważ zaczynać się tu uczyć od poniedziałku- wyjaśniłam, a pani nawet na nie nie spojrzała, tylko grzebała w komputerze.
-Pomyłka,jednak możesz zacząć naukę od grudnia. Chcesz zgłoszenie ?- Zapytała i uśmiechnęła się do mnie.
-Ale ja wysyłałam zgłoszenie, jestem z Madrytu- wyjaśniłam, a ona wręczyła mi zgłoszenie i pokazała drzwi.
Wyszłam i wybrałam numer Mesuta. Odebrał po dwóch sygnałach.
-Mesut, nie przyjęli mnie. Babka z sekretariatu powiedziała, że mogę się starać o miejsce od grudnia, rozumiesz ? Co ja mam teraz zrobić ? Powrót do Madrytu nie wchodzi w grę, nie miałabym gdzie mieszkać, a poza tym spotkanie rodziców jest zbyt prawdopodobne- wyjaśniłam chłopakowi.
-Pfff... Znajdź pracę i spróbuj złożyć podanie, żebyś studiowała od grudnia. Nie widzę innej możliwości. Jak nie masz kasy to mogę Ci dać, wiesz, że to nie problem- odpowiedział Mesut.
-Masz rację, nie powinnam się załamywać... Okay, Martha ma mnie zaprowadzić do stacji radiowej, najprawdopodobniej będę miała własną audycję, super nie ? Ja już nie mogę się doczekać !- Prawię wykrzyknęłam.
-Dobra mała, zadzwoń jak będziesz wiedzieć co z tym radiem, muszę kończyć- powiedział, a ja się rozłączyłam.
-Idziemy do tej stacji ?- Zapytałam koleżankę, a ona pokiwała głową.
*
-Ale Ciociu, proszę !- Martha jeszcze raz spróbowała.
-Ale na okres próbny ! Jeżeli się nie sprawdzi, wylatuje !- Po kilku próbach zmiękła.
-Bardzo pani dziękuję, kiedy mam zacząć ?- Zapytałam wysoką i chudą blondynę, która miała około 30-40 lat. Od dzisiaj będzie moim pracodawcą, MASAKRA !
-Będziesz miała wieczorną audycję. Będziesz prowadziła audycję... Ustalisz wszystko z Mią. Jest stażystką, audycję będziesz prowadzić z Bartkiem, poznasz go wieczorem. I jeszcze jedno jest ona w godzinach 23- 3, pasują Ci takie godziny ?- Zapytała i nie czekając na odpowiedź wyszła.
-Dzięki Martha ! Nie wiem czy kiedykolwiek będę mogła Ci się odwdzięczyć- powiedziałam i przytuliłam dziewczynę.
-Okay, ja lecę. Pogadaj z Mią i weź swoje walizki z pokoju. Siema- powiedziała i wyszła.
*
<Puk Puk>
Zapukałam i weszła.
-Mia ?- Zapytałam szczupłą blondynkę.
-Zależy kto pyta- odpowiedziała nawet na mnie nie patrząc.
-Miałam się z Tobą spotkać, żeby omówić szczegóły mojej audycji- wyjaśniłam, a ona spojrzała na mnie podejrzliwie.
-Będziesz prowadziła audycję z Bartkiem ?
-Tak, właśnie tak- odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do niej.
-Ile masz lat ?- Zapytałam zaciekawiona moim wyglądem i ubiorem.
-Osiemnaście. Francesca Del Migos Da Silva Del Henriquez El Vierra Dos Santos Da Junior- przedstawiłam się.
-Hiszpanka, prawda ?- Zapytała kpiąco.
-Tak, ale chciałam porozmawiać o audycji- odpowiedziałam podenerowowana tą sytuacją.
---
Wiem, że wczoraj późno dodałam, ale zaczęłam biegać- MASAKRA ! Dzisiaj też byłam, a wieczorem na FETĘ :) Już nie mogę się doczekać, następny rozdział wkrótce <3
J.xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz